Wielu właścicieli klinik stomatologicznych traktuje RODO jako kolejny obowiązek administracyjny. Dokumentacja została wdrożona kilka lat temu, pracownicy podpisali stosowne oświadczenia i temat wydaje się zamknięty. Niestety rzeczywistość wygląda inaczej.
Dane dotyczące zdrowia pacjentów należą do szczególnej kategorii danych osobowych. Oznacza to, że ich ochrona podlega znacznie wyższym wymaganiom niż w przypadku zwykłych danych kontaktowych klientów.
W praktyce najczęstsze problemy nie wynikają z ataków hakerskich, lecz z codziennych błędów organizacyjnych. Wspólne loginy dla całego personelu, pozostawianie otwartego komputera bez nadzoru, nieuprawniony dostęp pracowników do dokumentacji pacjentów czy przesyłanie danych w niezabezpieczony sposób to sytuacje, które nadal występują w wielu placówkach.
Właściciele klinik często nie zdają sobie sprawy, że odpowiedzialność za naruszenie ochrony danych osobowych może ponosić nie tylko pracownik, ale również podmiot leczniczy. W przypadku kontroli oceniane są bowiem nie tylko same naruszenia, ale także wdrożone procedury, szkolenia oraz sposób organizacji pracy.
Szczególne ryzyko występuje w placówkach, które dynamicznie się rozwijają. Im większy zespół i większa liczba pacjentów, tym większe prawdopodobieństwo błędów związanych z dostępem do danych medycznych.
Dlatego warto regularnie weryfikować, czy procedury RODO funkcjonują nie tylko na papierze, ale również w codziennej praktyce kliniki.
Nie masz pewności, czy Twoja placówka spełnia aktualne wymogi dotyczące ochrony danych pacjentów?
W ramach audytu prawnego dla klinik stomatologicznych analizujemy zgodność procedur z RODO oraz identyfikujemy obszary mogące generować odpowiedzialność i ryzyko finansowe.
kancelaria@talarska.pl

